Mieć najwspanialszego na świecie chłopaka.
Niektóre marzenia spełniają się niezależnie od nas, nie mamy na nie wpływu. Można próbować dopomóc szczęściu, ale jeśli to ma się wydarzyć, to wydarzy się i bez naszej pomocy!
Niby nadal trwają wakacje, ale pogoda na to nie wskazuje. Nie bardzo wiedząc co ze sobą zrobić, postanowiłam obejrzeć jakiś film. Nie miałam ochoty na kiepskie pseudo komedie, które raczej żenują, niż bawią. Postanowiłam obejrzeć coś z "klasyki" kina, a mianowicie.... "Dirty dancing".
Nie wiem, jak to się stało, że wcześniej tego filmu nie widziałam! Ale wywarł na mnie jak najbardziej pozytywne wrażenie. Fabuła filmu jest banalna. Dziewczyna przyjeżdża na wakacje, spotyka chłopaka, który świetnie tańczy, zakochują się w sobie... W międzyczasie sprzeciw rodziców, a na koniec happy end. Proste, a mimo to chwytliwe. Dlaczego większość filmów ma właśnie tego typu strukturę? Bo to się sprzedaje! W końcu większość dziewczyn marzy o wakacyjnej miłości, która okaże się Tą Jedyną. Albo o królewiczu na białym koniu, który uczyni nas swoją królową. Albo o.... Nie ważne! Każda marzy o jakimś wspaniałym facecie, który wejdzie w jej życie i nie będzie chciał z niego wyjść.
Ja również miałam takie marzenie. W myśl swojego planu, postanowiłam robić wszystko, żeby go znaleźć. Uśmiechałam się do przystojniaków w autobusie, pisałam na fb wiadomości do fajnych kolegów z klasy, wykorzystywałam każdą okazję, by pobyć w towarzystwie jakiś chłopaków. I wiecie co?... Nie przynosiło to żadnych efektów! Fakt, czasem zdarzały się miłe rozmowy, nawet jakieś flirty. Ale to ciągle nie było TO! Po miesiącach poszukiwań, zrezygnowałam. Stwierdziłam, że przecież mam przyjaciółki, z którymi mogę spędzać czas równie dobrze jak z chłopakiem. Mogę im wszystko powiedzieć. Wesprą mnie, gdy tego będę potrzebować. Można się z nimi dobrze bawić. (Korzystając z okazji, chciałabym serdecznie im podziękować!) Więc po co mi chłopak! Zaczęłam poświęcać im wolny czas i.... I wtedy poznałam jego! Okazało się, że miłości nie należy szukać na siłę. Przyjdzie do nas, gdy będziemy się tego najmniej spodziewać. I z najmniej oczekiwanej strony. Tak więc przestańcie się rozglądać. Zacznijcie robić to, co lubicie, a na pewno w końcu spotkacie Tą Jedyną Wymarzoną Osobę, Która Odmieni Wasze Życie!
Nigdzie nie kupisz szczęścia, miłość daje je gratis. - Phil Bosmans
Nie muszę chyba tłumaczyć, jak spełnienie tego marzenia wpłynęło na moje poczucie szczęścia. Nigdy nie wierzyłam w historie o motylkach w brzuchu, miłości od pierwszego wejrzenia i inne brednie, które wciskają nam disneyowskie filmy. Okazuje się jednak, że troszkę prawdy w tym wszystkim jest - gdy masz przy sobie Tą Jedyną Wymarzoną Osobę, cały świat nabiera barw, staje się bardziej wyrazisty i łatwiej jest cieszyć się z prostych rzeczy.
Dziękuję Ci za to, że pomogłeś mi odnaleźć Szczęście i spełnić jedno z moich marzeń!
Ludziom, którzy nie znaleźli jeszcze swojej Drugiej Połowy, nie wiedzą jak się zabrać do poszukiwań lub chcą się upewnić czy "to jest TO", polecam przeczytać książkę Paulo Coelho "Brida".
Książkę do pobrania znajdziesz np. tutaj!
Jeśli czytałeś/łaś tą książkę, daj znać co o niej sądzisz! Mnie zafascynowała. Uświadomiła mi, że:
1. Nigdy nie rezygnuj z podążania z tym, co pragniesz. Nie rezygnuj z marzeń!
2. To, że czasami błądzimy, ma swój cel. Już wkrótce przekonasz się jaki. Nic nie dzieje się przez przypadek!
3. Na każdego z nas czeka gdzieś Druga Połówka.
4. Jeśli podejmujesz jakąś decyzję, to znaczy że jest ona najlepszą, jaką tylko mogłeś podjąć. I nie zmieniaj jej, tylko ze względu na chwilowe niepowodzenia!
Jeśli wątpisz w któryś z tych punktów, koniecznie przeczytaj "Bridę"! Przekonasz się, że mam rację.
Są rzeczy, o których marzy każda kobieta, niezależnie od wieku, rasy czy płci ;-)
Co jeszcze byście dodali do tej listy marzeń "uniwersalnych"?
A o czym marzy każdy facet?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz